reklama
Magazyn WhyStory logo
reklama
Inspiracje > w chmurach
sobota, 14 listopad 2015 10:09

 Lotnictwo w najpiękniejszej odsłonie

Jak myślicie, ile pokazów lotniczych odbywa się rocznie w Europie? Dziesięć, dwadzieścia? Otóż nie, tego roku na naszym kontynencie odbyło się ponad 400 imprez! http://www.milavia.net/airshows/calendar/showdates-2015-europe.html
Telewizja nie relacjonuje nawet niewielkiego ułamka tych wydarzeń. Gdybyśmy dodali pokazy na innych kontynentach oraz niewielkie lokalne imprezy otrzymalibyśmy zawrotną liczbę. Mogę zaryzykować stwierdzenie, że wydarzenia te zgromadziły miliony fanów, dając im szansę podziwiania tysięcy maszyn w powietrzu. Największe pokazy w tym roku odbyły się w Wielkiej Brytanii http://www.airtattoo.com/ Paryżu http://www.siae.fr/EN i w Moskwie http://www.aviasalon.com/en, ukazując historię i prawdziwą potęgę lotnictwa.     U nas również nie zabrakło wrażeń dzięki między innymi imprezom w Radomiu, Poznaniu i Łasku. A działo się dużo :)

kafelka wieksza Air Ahow

Sezon 2015 zaczął się w czerwcu po kilku miesiącach wyczekiwania. Odwiedziliśmy czeskie Aviatická Pouť - Pardubice Aviation Fair w Pardubicach http://aviatickapout.cz/cs/program/koncepce. Uwielbiam moment, w którym po tak długim czasie wsiadamy do samochodu i jedziemy starą, dobrze nam znaną trasą na Czechy, słuchając muzyki i wyczekując na pierwszą dawkę podniebnych emocji. Ten pokaz przywitał nas upałem i bezchmurnym niebem. A w locie maszyny historyczne, legendarne. Jedyne, czego brakowało, to huku ukochanych odrzutowców. Te miały się pojawić już tydzień później.

DSC02028

13-14 czerwca odbył się debiutancki AEROFestival na poznańskim lotnisku Ławica http://www.aerofestival.pl/. Pokaz zakłóciły burze, które sprawiły, że do Poznania były przekierowywane maszyny pasażerskie z innych lotnisk. One mają pierwszeństwo, akrobaci musieli poczekać. I tak czekaliśmy. Zaletą tej sytuacji była możliwość podziwiania rozmaitych maszyn różnych linii lotniczych, jednak po chwili stało się to irytujące. Wkrótce jednak irytacja przemieniła się w podziw. Na niebie pojawiły się takie gwiazdy jak Artur Kielak, Jurgis Kairys oraz grupy akrobacyjne: litewska Baltic Bees (uwielbiam ich za piękną muzykę) latająca na maszynach L-39 Albatros czy zespół Turkish Stars szalejący na samolotach Nortrop F-5. Widziałam ich wcześniej w Ostrawie. Pierwszy raz widziałam wówczas mijankę 2x2. Dwie pary samolotów lecą na wprost siebie z ogromną prędkością, a wszystko w rytm dynamicznej muzyki. Nie pamiętam czy oddychałam ;)

DSC02870

Hasłem tegorocznego pokazu było zdanie "Festiwal ekstremalnych emocji". Owszem były. Ale nam kojarzą się raczej z powrotem do domu. W ten weekend nad krajem szalały burze. Wyobraźcie sobie prawie bezchmurne niebo, piękny i delikatny zachód słońca, a na horyzoncie gwałtownie rozrastające się chmury kłębiaste, które po pewnym czasie utworzyły charakterystyczne "kowałdo" - chmury Cumulonimbus. Było to jasnym znakiem, że i my spotkamy jedną z tych burz na swojej drodze. Zapadł zmrok, a niebo przed nami rozbłysło światłem setek piorunów. Były coraz bliżej. Po pewnym czasie dogoniliśmy burzę, a w zasadzie to ona bezlitośnie dogoniła nas. Światła błyskawic odsłaniały na ułamki sekund demoniczne piękno i urok chmury. Zatrzymaliśmy auto na skraju pola i przez kilka minut obserwowaliśmy pogodę w swej najbardziej dzikiej odsłonie. Rozbłyski oświetlały kształty chmury, największej jaką kiedykolwiek widziałam. Zerwana w oddali linia wysokiego napięcia uświadomiła nam, z jak silnym żywiołem mamy do czynienia. Ruszyliśmy i już niedługo spadła na nas ściana deszczu, a widoczność zmalała do zera. Jedyne o czym myślałam, to że jechaliśmy drogą wiodącą przez środek szczerego pola i że mało jest wkoło punktów położonych wyżej niż samochód, którym się poruszaliśmy. Czułam się jak łowca tornad wprost z amerykańskiej Oklahomy. Gdyby nie świadomość, że samochód chroni nas przed piorunami i że wkoło nie ma drzew byłabym bardzo zestresowana ;) Podziękowania dla kierowcy, który nas przez to bezpiecznie przeprowadził!

DSC04428

poniedziałek, 28 wrzesień 2015 19:08

Dzień Otwartych Koszar w Łasku 

26 września 32 Baza Lotnictwa Taktycznego w Łasku była otwarta dla miłośników lotnictwa i nie tylko. Wydarzenie zgromadziło tysiące ludzi, którzy mogli na własne oczy zobaczyć to, co w Polskich Siłach Powietrznych najpiękniejsze i najpotężniejsze. Nie zabrakło również niespodzianki w postaci odwiedzin wielkiego samolotu transportowego Boeinga C-17 Globmaster ku uciesze spotterów i publiczności.

 Wydarzenie rozpoczęło się o 9 rano mszą, po której nastąpiło oficjalne rozpoczęcie święta bazy. Około południa na pasie startowym pojawiły się cztery samoloty F-16. Myślę, że każdy, kto ich wcześniej nie widział w locie zakochiwał się momentalnie. Wykonując okrążenia nad terenem lotniska piloci zademonstrowali moc i urok amerykańskiej konstrukcji w polskich barwach.

niedziela, 30 sierpień 2015 07:20

Niezwykłe pokazy lotnicze

 

W ten weekend odbyła się XIV edycja międzynarodowych pokazów lotniczych w Radomiu. Jak co dwa lata i tym razem impreza przyciągnęła dziesiątki tysięcy fanów lotnictwa, którzy mogli podziwiać kunszt pilotów i potęgę maszyn. Ponad 260 samolotów z 20 krajów sprawiło że Radom znów stał się miastem awiacji. Podziw i wzruszenie wywoływały popisy między innymi włoskiego zespołu akrobacyjnego Frecce Tricolori, szwajcarskiego Patrouille Suisse, pięknych polskich Iskier i Orlików oraz niewiarygodne wręcz demonstracje solistów. Loty polskiego Miga-29 pilotowanego przez Adriana Rojka czy belgijskiego F-16 zapierały dech w piersiach. Nie zabrakło również ciekawostek takich jak szybowiec napędzany....silnikiem odrzutowym!

 

Impreza zaczęła się o 9 rano blokiem aeroklubowym. W południe nad głowami widzów przeleciała defilada powietrzna demonstrująca piękne polskie samoloty i śmigłowce. Do wieczora organizatorzy zapewnili niesamowite wrażenia wizualne i akustyczne.

Pokazy wywoływały zdumienie nie tylko na terenie pokazów. Setki ludzi podziwiało pokazy z pół nieopodal lotniska gdzie można było wykonać niewiarygodne wręcz zdjęcia. Huk silnika i dopalaczy tuż nad głową to niezapomniane przeżycie :)

 

W całym mieście ciężko było oderwać oczy od latających maszyn. Każdy widzący i słyszący przelatujące samoloty na chwilę zatrzymywał się i spoglądał w górę z ciekawością, podziwem, zachwytem. Bo jak nie zwrócić uwagi na takie cuda.Kolejna edycja Międzynarodowych Pokazów Lotniczych w Radomiu, miejmy nadzieję,już za dwa lata. Czekamy z niecierpliwością i dziękujemy za niezapomniane emocje!

 

Alicja Szwanc

Moc Radom2015

reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama