reklama
Magazyn WhyStory logo
reklama
Nauka i Praca > nauka
środa, 04 październik 2017 14:54

Rozmowa z prof. dr hab. inż. Krzysztofem Lewenstein, prorektorem ds. studiów Politechniki Warszawskiej w kadencjach 2012-2016 i 2016-2020, na temat wagi współpracy specjalistów w ramach projektów zespołowych oraz interdyscyplinarnych. Prof. Krzysztof Lewenstein został nominowany do tytułu Lider z powołania za wieloletnią oraz efektywną opiekę nad rozwojem studentów oraz osiągnięcia na polu naukowym.

 

Jak wyglądała Pana droga do miejsca, w którym Pan Profesor jest teraz?

Od początku wiedziałem, że chcę iść na politechnikę, kochałem chemię. Byłem właściwie przekonany, że skończę na chemii, ale tak się ułożyło, że brat czy kuzyn koleżanki, pracujący na Politechnice Warszawskiej na wydziale chemicznym, miał wypadek i stracił wzrok. To była głośna sprawa gdzieś w latach 70. Byłem wtedy w klasie maturalnej i to mnie troszkę od chemii odżegnało. Poszedłem na elektronikę i nie żałuję. Skończyłem elektronikę, do pracy trafiłem na wydział ówczesnej mechaniki precyzyjnej, tam była katedra elektroniki przemysłowej i w zasadzie pierwsze lata zajmowałem się układami sterowania, układami wykonawczymi w urządzeniach mechanicznych, aż do momentu, kiedy po doktoracie zacząłem myśleć o rozwoju naukowym. Były to lata 80. i doszedłem do wniosku, że w tym miejscu, gdzie pracowałem elektronika nie ma szans rozwojowych, że muszę coś zmienić. Akurat tak się złożyło, że na wydziale mechaniki precyzyjnej bardzo intensywnie zaczęła się rozwijać inżynieria biomedyczna. Pojawili się liderzy i to mnie pociągnęło. Postanowiłem zająć się komputerowym wspomaganiem diagnostyki medycznej. Od tego się zaczęło, potem przyszła habilitacja, potem projekty no i oto jestem. (śmiech)

 

Jest Pan prorektorem ds. studiów. Z czym wiąże się ta rola?

To ciężki kawałek chleba, może nie bardzo trudny, ale na pewno obciążający. Myślę, że to, co się dzieje w obszarze kształcenia, zwłaszcza tak konieczny kontakt ze studentami, jest właśnie obciążające. Przy 30 tys. studentów, na trudnych studiach politechnicznych, nie ma mowy, żeby przynajmniej 1/3 z nich nie miała jakichś problemów, sytuacji konfliktowych, niezaliczeń, trudności. Załóżmy, że z tych 10 tys. 1/3 poradzi sobie sama, a 2/3 trafiają tu. Muszę interweniować, rozmawiać z wykładowcami, z dziekanami, czasem bronić takich młodych ludzi, którzy się zagubili, staram się coś działać i to jest obciążające.

 

Jakie miał Pan cele, obejmując to stanowisko?

Od początku kadencji jednym z głównych celów, którymi się zajęliśmy było wprowadzenie znacznie szerszego uczenia przez realizację projektów. W zakresie nauk technicznych i tego, co nas tutaj dotyczy najbardziej, jest to sprawa fundamentalna. Fakt, że przy przeładowaniu programów, przy dużej liczbie studentów trochę nam sprawy projektowe odeszły i zrobiło się tego mniej. Kiedy jeszcze studiowałem, student miał obowiązkowe dwie prace przejściowe, czyli rozmaite projekty z różnych dziedzin, przygotowujące do dyplomu. Dzisiaj została jedna, a nawet ona czasem też jest traktowana po macoszemu. Powiem, że nie było dużo, żeby nie powiedzieć wcale, projektów zespołowych, interdyscyplinarnych, a to jest właściwie sól tego, co się dzieje, bo dzisiaj już nie wystarczy być specjalistą, trzeba być nastawionym na kontakt z przedstawicielami innych dyscyplin.

 

Czyli ważna jest synergia, prawda?

Oczywiście. Dzisiaj ważne są projekty zespołowe oraz interdyscyplinarne. Bycie wybitnym informatykiem to za mało, należy jeszcze potrafić porozumieć się z innymi i zaaplikować tę wiedzę w algorytmy inżynierii biomedycznej czy współpracować z mechanikami.

 

Pan Profesor ma różne swoje patenty na pewne urządzenia związane z medycyną.

Tak, bo ja się tym również zajmuję.

 

I z których Pan jest najbardziej dumny Panie Profesorze?

Ze wszystkich. To jest tak, że nie można od swoich projektów odejść całkowicie. Nigdy nie czułem się spełniony do tego stopnia, żeby powiedzieć - to jest zamknięty temat, koniec. Że nie rokuje to pewnych szans na kontynuacje, na rozwój, na pewne zmiany, na adaptacje i zrobienie czegoś nowego, co odbijając się od tego pójdzie w inną stronę.

 

To bardzo ciekawe, bo to jest połączenie inżynierii z medycyną. Nad jakimi projektami aktualnie Pan pracuje?

Najbardziej mi zależy na dwóch projektach. Pierwszy to wspomaganie diagnostyki uzależnienia alkoholowego na podstawie zapisu EEG podczas snu. To mi wyszło nadzwyczajnie, ponieważ badania były przeprowadzane na unikatowej w skali świata bazie, którą tworzyło 200 osób. W tym 50% kobiet, 50% mężczyzn, równomierny rozkład wiekowy, połowa uzależnionych, połowa zdrowych, odpowiednio przebadanych z pełnymi wynikami i z zapisem EEG podczas snu. Na podstawie tego wszystkiego, moje wspomagające systemy komputerowe rozróżniają chorych od zdrowych z dokładnością prawie 100% i to już nie jest przypadek.

 

Gdzie to znajduje zastosowanie, czy są takie ośrodki w Polsce?

Próbowałem pokazać to różnym osobom, które zajmują się uzależnieniami, ale one twierdzą, że ich żaden alkoholik nie oszuka. Ja z kolei twierdzę, że zawsze istnieje możliwość oszukania, bo jeżeli ktoś się opiera na teście psychologicznym, czyli czymś coś jest subiektywne to cudów nie ma. Natomiast tutaj pacjent śpi, my go mierzymy i to jest całkowicie wiarygodne. Poza tym sprawa jest taka, że jeśli np. rzecz dotyczy ubezpieczenia to alkoholik może się z diagnozującym go umówić i koniec, zrobią co chcą. Natomiast tu wynik jest ewidentny. Wobec tego np. ubezpieczyciele, pracodawcy, którzy zatrudniają pilotów, kierowców zawodowych mogą z tego korzystać. Są różne miejsca, w których tego typu urządzenia mogły by znaleźć zastosowanie. Praca była publikowana, natomiast nie próbowałem tego, wdrażać.

 

Czego dotyczy drugi projekt?

Drugi projekt dotyczy przewlekłej niewydolności mięśnia sercowego. To z kolei jest bolączka kardiologów. Ja się habilitowałem i właściwie przez całe życie naukowe zajmowałem wspomaganiem diagnostyki kardiologicznej. W związku z tym ten program przyszedł sam z siebie. Serce każdego człowieka z wiekiem wapnieje, to że się stajemy wapniakami to jest uzasadnione naukowo. Tkanka mięśniowa przerasta tkanką łączną, mięsień traci sprężystość, staje się bardziej workowaty, wydajność, wyrzut krwi z serca jest słaba. Zaczęło się od tego, że siedziałem z przyjacielem kardiologiem, rozmawialiśmy i on właśnie zwrócił moją uwagę na pewien fakt, mówiąc, że kiedy bada osłuchowo, zwykłym stetoskopem pacjenta z niewydolnością serca to ją słyszy, że to jest worek, a zdrowego – dzwon. Pokazał mi to i zaczęliśmy się zastanawiać, czy jest szansa, żeby we wczesnym stadium tej przebudowy, ten dźwięk, ten zapis dźwięku rozróżnić. Po to, aby reagować odpowiednio wcześnie farmakologicznie. Człowiek zdrowy tego nie zauważa, zaczyna się leczyć dopiero wtedy, kiedy jedyną skuteczna metodą jest transplantacja. Leczy się na wszystko, a nie na to co trzeba. Natomiast tego typu badanie, w którym robimy zapis dźwięku serca i na tej podstawie określamy – Ty bracie zacznij się leczyć, bierz farmakologię, a Ty jesteś jeszcze w tej grupie, która może poczekać. Może to uratować wielu ludzi. Tego typu badania robię, tylko brakuje miliona złotych na to, żeby mieć to, co u alkoholików. Tam miałem świetną bazę. Natomiast tutaj mamy miejsca, ale brakuje nam środków. Kardiolodzy są zainteresowani.

 

I równocześnie jeszcze praca ze studentami?

Praca ze studentami była zawsze. To mi sprawiało rzeczywiście dużą satysfakcję, dużą frajdę. Zawsze się czułem trochę starszym kolegą.

 

To jest taka wymiana energii, prawda?

Tak, ja się śmieję, że my na uczelniach na pewno wolniej się starzejemy, ze względu na ten taki może trochę wampiryczny kontakt z młodzieżą. Autentycznie, my nie mamy czasu rozmawiać o chorobach, nie mamy czasu odczuwać pewnych dolegliwości.

 

Rozumiem, że jest Pan również liderem w domu?

Nie, nigdy w życiu. Ja wiem skąd władza pochodzi i swoje miejsce w szeregu znam. Wywodzę się z domu, gdzie byli sami mężczyźni i jedna kobieta, moja mama. Natomiast tak mnie los rzucił, że jest żona, córka, dwie suczki, jeden chomik, który wytrzymał trzy lata no i ja. (śmiech)

 

W jaki sposób Pan ładuje akumulatory i nabiera odporności?

Kocham narty. Zaczynałem, kiedy miałem 5 lat i chyba byłem jednym z pierwszych narciarzy, którzy złamali nogę i leżeli w szpitalu w Zakopanem. Mam jeszcze gdzieś takie zdjęcia. Kiedy miałem 6 lat, nie było żadnych wyciągów, żadnych przygotowanych stoków, jeździło się na poletkach, które się udeptywało, a o bezpiecznikowych wiązaniach można zapomnieć. Zakładało się buty skórzane podobne do takich dzisiejszych wojskowych trzewików czy takich turystycznych.

 

Pan Profesor Szmidt wspominał , że bardzo by chciał żeby była jeszcze szersza współpraca, nie tylko z zewnątrz, ale też i międzywydziałowa. Bo generalnie jest powiedzenie, że umysły ścisłe bardziej się koncentrują na swoich zadaniach. Co Pan o tym sądzi?

Tak, coś jest na rzeczy, ja już powiedziałem, że dzisiejsze wyzwania wymagają współpracy dużych, a na pewno interdyscyplinarnych zespołów, co do tego nie ma wątpliwości. Czy ta współpraca jest wystarczająca? Być może. Oczywiście wszystko zależy od ludzi, którzy są różni, niektórzy bardziej otwarci, kontaktowi i wtedy jest łatwiej, inni bardziej introwertyczni.

 

Pana zdaniem liderem się człowiek rodzi czy staje?

Staje. Chociaż być może są przypadki, w których ktoś ma tę charyzmę, ma charakterologiczne cechy, dzięki którym naturalnie może pełnić taką funkcję.

 

A w tych młodszych latach, wolał Pan być przewodniczącym? Czy może skarbnikiem?

Skarbnikiem nigdy, tego się bałem. Poza tym to nudne. Przewodniczącym mi się zdarzało być, ale nigdy o to nie zabiegałem. Nigdy mi na tym nie zależało. Jeżeli była taka potrzeba to nie było problemu, ale trudno powiedzieć, żebym miał ku temu jakieś chęci czy żebym o to walczył.

 

Proszę powiedzieć Panie Profesorze jakie w takim razie ma Pan plany na przyszłość? A jakie przed Panem wyzwania?

Plany… wszystko zależy od zdrowia. Najpierw urlop, troszkę odpocząć, naładować akumulatory, a potem kolejny rok i do przodu.

 

Apla:

Prof. dr hab. inż. Krzysztof Lewenstein po uzyskaniu świadectwa dojrzałości wybrał studia na kierunku Elektronika, choć rozważał też edukację w kierunku mechaniki precyzyjnej. Po uzyskaniu dyplomu magistra inżyniera radiotechniki w specjalności telewizja (w maju 1974) rozpoczął pracę jako asystent stażysta w Zakładzie Elektroniki prof. Janusza Majchra. Zakład ten znajdował się w strukturach Instytutu Budowy Sprzętu Precyzyjnego i Elektronicznego na Wydziale Mechaniki Precyzyjnej. Pod koniec lat 70. XX w. rozpoczął prace nad doktoratem. Stopień doktora nauk technicznych uzyskał w 1983 r., gdyż w czasie pisania dysertacji odbył półroczny staż w Austrii (w 1981 r.), a po powrocie do kraju, w 1982r., proces spowolniła śmierć profesora Majchra. Promotorem pracy doktorskiej był doc. W. Włodarski.

W latach 80. pracował głównie nad układami napędowymi i pomiarowymi w obrabiarkach elektroiskrowych budowanych w Instytucie Inżynierii Precyzyjnej i Biomedycznej. Ponadto odbył półroczny staż w Politechnice w Brighton w 1986 r. Lata 90. XX w. to okres, w trakcie którego przeniósł swoje zainteresowania naukowe w kierunku inżynierii biomedycznej, a przede wszystkim na komputerowe wspomaganie diagnostyki medycznej z zastosowaniem metod sztucznej inteligencji. W tym okresie rozpoczął realizację badań nad diagnostyką choroby wieńcowej z użyciem sztucznych sieci neuronowych. Doświadczenia te stały się fundamentem habilitacji, którą uzyskał w roku 2003. Ponadto realizował granty dotyczące rozpoznawania stanów nowotworowych sutka na podstawie komputerowej analizy mammografów, a także projekty poboczne: opracowanie i wdrożenie terminali mobilnych do radiowozów policji i opracowanie nowej rodziny pomp infuzyjnych. W 2017 roku został profesorem tytularnym.

W pracy badawczej koncentruje się na komputerowym wspomaganiu diagnostyki medycznej ze szczególnym uwzględnieniem choroby wieńcowej, wykrywaniem choroby alkoholowej na podstawie polisomnografu, przesiewowymi badaniami niewydolności mięśnia sercowego wg oryginalnej metody, algorytmami sztucznej trzustki dla diabetyków oraz ekspozymetrami narażenia na oddziaływanie pól elektromagnetycznych.

Wypromował 5 doktorów. W portfolio posiada 7 patentów. Opublikował ponad 100 prac naukowych.

poniedziałek, 18 wrzesień 2017 06:01

Zmiany strukturalne konieczne w wyniku nowej ustawy dają uczelniom dużo autonomii, zmuszają także do dostosowania się do zmieniającej się rzeczywistości gospodarczej. Prof. dr hab. inż. Jan Szmidt, Rektor Politechniki Warszawskiej podkreśla, że interdyscyplinarna oraz międzyobszarowa działalność techniczna to poważne zadania, przed którymi między innymi stoi dzisiaj Uczelnia.

unnamed 

Nowa ustawa a zmiany

Zmiany strukturalne muszą zaistnieć, bowiem świat się zmienia. Ostateczna wersja nowej ustawy dotyczącej uczelni akademickich pojawi się 19 września 2017 roku. – Na podstawie fragmentów, które czytałem i rozmów, które prowadziłem, sądzę, że ta ustawa zapewni autonomię uczelniom i w niewielkim stopniu będzie ingerowała w ich strukturę – zauważa prof. dr hab. inż. Jan Szmidt, Rektor Politechniki Warszawskiej. W zawiązku z tymi zmianami przed uczelniami akademickimi stoi wielkie wyzwanie – dostosowanie ich struktury wewnętrznej do wymogów współczesności. W przypadku uczelni technicznych to przede wszystkim konieczność nadążania za zmieniającą się rzeczywistością technologiczną i gospodarczą.

wtorek, 11 lipiec 2017 12:09

Konsekwencja w działaniu kluczem do sukcesów

Dr inż. Kinga Kurowska, pełnomocnik Rektora Politechniki Warszawskiej  ds. rozwoju innowacyjnych form kształcenia oraz przewodnicząca zespołu rektorskiego ds. innowacyjnych form kształcenia, otrzymała  nominację do tytułu Kobieta Charyzmatyczna za wybitne osiągnięcia, pomimo jeszcze tak młodego wieku (34 lata) zarówno na polu naukowym, jak i społecznym.

art

Dr inż. Kurowska przyznaje, iż swoją działalność społeczną rozpoczęła w liceum. Już w pierwszej klasie była przewodniczącą szkoły. Uczęszczała także na kółka teatralne i grała w siatkówkę w reprezentacji szkoły. Natomiast w szkole podstawowej trenowała akrobatykę sportową. - Uważam, że sport kształtuje charakter i wprowadza do życia pewnego rodzaju uporządkowanie – podkreśla pani Kinga. - Uczy także umiejętności dążenia do celu, co okazało się niezwykle przydatnym w moim życiu

piątek, 10 marzec 2017 08:34

Nauka to kochanka piękna, ale zaborcza i złośliwa, nie lubi się dzielić - prof. dr hab. Bożena Popiołek

Prof.dr hab. Bożena Popiołek z Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie została laureatką Programu „Kobieta charyzmatyczna 2017” w kategorii: Kobieta w nauce. Rozmowa z Panią Dziekan o szkolnictwie wyższym w Polsce, historii oraz sytuacji kobiet w XXI wieku.

DSCF3332

poniedziałek, 06 marzec 2017 16:19

Dr Maria Łuszczyńska nie boi się wyzwań !

 

Pasja oraz chęć poznawania świata to cechy charakterystyczne doktor Marii Łuszczyńskiej,wykładowcy Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie.Rozmowa z nagrodzoną w Programie „Kobieta charyzmatyczna 2017” o pracy ze studentami, sytuacji seniorów w XXI wieku i pasjach.

PICT3518

poniedziałek, 12 grudzień 2016 12:59

W Twojej firmie praktykanci nie parzą kawy i nie kserują dokumentów, lecz realizują samodzielne zadania? Zgłoś ją do konkursu na „Praktykodawcę Roku Województwa Śląskiego 2016”!

 

 Praktykodawca 2016 plakatmin

O KONKURSIE

Uniwersytet Śląski w Katowicach od 2014 roku realizuje konkurs, którego misją jest szeroko pojęte promowanie idei organizowania wartościowych praktyk i staży. W ramach konkursu nagradzani są praktykodawcy z województwa śląskiego, którzy utrzymują najwyższe standardy podczas realizacji praktyk i staży.

W wyniku Konkursu wyłoniony zostaje jeden Zwycięzca, który otrzymuje honorowy tytuł „Praktykodawcy Roku Województwa Śląskiego 2016”, oraz trzy podmioty, które otrzymują wyróżnienia. Przyznanie tytułu „Praktykodawcy Roku Województwa Śląskiego” stanowi sygnał dla studentów i absolwentów, że uczestnictwo w praktyce lub stażu realizowanym przez nagrodzoną firmę umożliwia zdobywanie wiedzy i doświadczenia zawodowego, w organizacji, która troszczy się o jakość ich organizacji. Z kolei dla organizacji jest on potwierdzeniem posiadania i utrzymywania najwyższych standardów w zakresie realizacji kształcenia praktycznego.

 

piątek, 09 grudzień 2016 12:48

Praktyczny wymiar kształcenia,inspirowanie i budowanie efektywnego zespołu

 

 mateuszipikiewicz

Rozmowa z prof. nadzw. dr. hab. Zdzisławą Dacko-Pikiewicz, Rektorem Wyższej Szkoły Biznesu w Dąbrowie Górniczej, pierwszej uczelni niepublicznej w Polsce, która otrzymała najwyższą kategorię naukową „A” o wyzwaniach szkolnictwa wyższego w Polsce, ofercie kształcenia, zarządzaniu, pasjach oraz przyszłości WSB.

 

Jakie cechy powinien posiadać lider na stanowisku Rektora?

Rektor to przede wszystkim osoba zarządzająca, a nie tylko administrująca uczelnią. Musi mieć jasno sprecyzowaną wizję rozwoju Uczelni, wynikającą z wiedzy o przemianach, jakie maja wpływ na naukę i światowe szkolnictwo. Kluczem do sukcesu jest praca zespołowa pracowników naukowo-dydaktycznych i administracyjnych. Rolą przywódcy jest motywowanie zespołu do osiągania coraz wyższych celów, rozbudzanie w podwładnych poczucia własnej wartości przy jednoczesnym zachęcaniu swoich pracowników do rozwoju oraz samorealizacji. Przywódca jest skuteczny tylko wtedy, gdy własną wizją inspiruje swój zespół.

środa, 23 listopad 2016 10:48

1 drużyna i 25 tysięcy złotych do zdobycia na Azjatycką Olimpiadę Kreatywności w Pekinie. „Babeczka z pączusiem wypełnionym miłością” z Wodzisławia Śląskiego jest drużyną, która zajęła II miejsce w XI Ogólnopolskiej Olimpiadzie Kreatywności Destination Imagination "Oczyma Wyobraźni" we Wrocławiu. Dzięki temu osiągnięciu otrzymała prawo reprezentowania Polski na Azjatyckiej Olimpiadzie Kreatywności w Pekinie w grudniu 2016 roku. Aby wziąć w niej udział grupa potrzebuje pieniędzy na bilety lotnicze, wizy, pobyt w Chinach (noclegi, wyżywienie, transport) i inne wydatki związane z wyjazdem. Całkowity koszt udziału w olimpiadzie to ok. 45-50 tysięcy złotych.

13392054 1737459173137949 2463820359260388017 o(1)

W kwietniu tego roku drużyna z gimnazjum nr 1 z Wodzisławia Śląskiego zajęła II miejsce na XI Ogólnopolskiej Olimpiadzie Kreatywności we Wrocławiu (w swojej kategorii wiekowej, w tzw. Wyzwaniu Naukowym). Zaskoczenie było ogromne, gdyż grupa po raz pierwszy wzięła udział w programie. Nagrodą za II miejsce, oprócz pucharu, jest możliwość reprezentowania Polski na Azjatyckiej Olimpiadzie Kreatywności w Pekinie w grudniu 2016 r. (wylot 5 XII). Z Polski do Pekinu poleci 11 drużyn reprezentujących różne poziomy wiekowe, laureatów II miejsca w różnych typach Wyzwań Drużynowych (więcej o wyzwaniach: http://www.kreatywnosc.pl/wyzwania). Warto dodać, że od 1,5 roku uczniowie pracują metodami kreatywnymi w programie Destination Imagination (więcej informacji: http://www.kreatywnosc.pl/).

wtorek, 11 październik 2016 14:11

W piątek 7 października w murach Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu po raz dwudziesty wybrzmiało uroczyste „Gaudeamus igitur”. Sosnowiecka uczelnia rozpoczęła tym samym bardzo ważny, bo jubileuszowy rok akademicki 2016/2017.

 

Tegoroczny wykład inauguracyjny z zakresu prawa wygłosił prof. dr hab. Piotr Kruszyński.

- Otwieram dziś wyjątkową inaugurację, która nie tylko rozpoczyna kolejny rok akademicki, ale otwiera również obchody roku jubileuszu 20-lecia Wyższej Szkoły Humanitas. Przeszliśmy długą drogę: od uczelni kształcącej na jednym kierunku do uczelni, która pod względem oferty kształcenia jest jedną z największych w regionie. Towarzyszyło nam w tej drodze wielu wybitnych profesorów. Przez lata z WSH związani byli tak znakomici naukowcy, jak prof. Czesław Kupisiewicz, nestor polskiej pedagogiki, prof. Oktawia Górniok, wybitna polska prawniczka, prof. Józef Nowacki, teoretyk prawa, prof. Karol Podgórski, jeden z prekursorów polskiego prawa samorządowego. Nadchodzi czas, w którym będziemy podsumowywać, ale i świętować 20 wspólnych lat - mówił prof. Michał Kaczmarczyk, rektor WSH.

poniedziałek, 25 lipiec 2016 08:38

Rozmowa z Prof. Michałem Kaczmarczykiem,Rektorem Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu,nominowanym do tytułu Lider z powołania,o pasjach,zarządzaniu oraz sukcesach i planach rozwoju uczelni.

 

Jakie cechy, Pana zdaniem, musi posiadać Rektor, aby dobrze zarządzać uczelnią?

Po pierwsze,musi być bardzo dobrze zorganizowany, bo liczba rozmaitych obowiązków, które trzeba ze sobą pogodzić, czasem przytłacza i powoduje chaos. Moja praca to zarządzanie uczelnią, ale również zarządzanie własną karierą naukową, realizacja wielu funkcji eksperckich, udział w projektach badawczych. Do tego dochodzi recenzowanie prac doktorskich, kierowanie własną firmą szkoleniową czy pisanie opinii dla sądów, bo pełnię również funkcję biegłego sądowego. Aby to wszystko ogarnąć, trzeba być osobą uporządkowaną, bo im więcej mamy zadań w życiu, tym większego znaczenia nabiera właśnie dobra organizacja pracy. W pełnieniu funkcji rektora ważne jest też, by być nie tylko naukowcem, ale też menedżerem, ponieważ zarządzanie uczelnią wymaga umiejętności logistycznych, marketingowych, biznesowych. Współczesne uczelnie muszą być zarządzane menedżersko, współpracować ze środowiskiem zewnętrznym, budować relacje z firmami, organizacjami pozarządowymi, instytucjami administracji publicznej. Praca rektora to inicjowanie i pielęgnowanie takich kontaktów, a także promowanie uczelni i budowanie jej wizerunku. Przydają się więc umiejętności autoprezentacji, zdolności komunikacyjne i PR-owe. W pracy rektora jest też ważne, aby być otwartym na ludzi, słuchać ich opinii i wcielać je w życie w procesach zarządzania uczelnią. Otwartość i życzliwość wobec ludzi jest też kluczowa w pracy dydaktycznej.Zawsze podkreślam, że bez względu na to, jaką funkcję na uczelni pełnię, na pierwszym miejscu jestem dydaktykiem.A jeśli „przy okazji” jestem też rektorem, to do dydaktyki muszę podchodzić szczególnie poważnie: wymagania ze strony studentów są bowiem dwa razy wyższe, a to, jak wykonuję swoją pracę, staje się świadectwem uczelni, elementem jej maki. Dlatego staram się prowadzić zajęcia na najwyższym poziomie. Mam świadomość, że stając przed studentami na wykładzie, jestem wizytówką szkoły.

piątek, 15 lipiec 2016 17:05

W czwartek 14 lipca kandydaci na studia pierwszego stopnia stacjonarne na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach poznali wyniki rekrutacji. Wyniki, po zalogowaniu, dostępne są w Internetowym Systemie Rekrutacyjnym pod adresem isr.ue.katowice.pl. By zakończyć proces rekrutacji, kandydaci, którzy dostali się na wybrane przez siebie kierunki studiów, muszą jeszcze złożyć komplet dokumentów, odpowiednio w Katowicach lub Rybniku, w dniach od 15 do 20 lipca

Uczelnia zachęca wszystkich aktywnych użytkowników Instagrama oraz Facebooka do robienia zdjęć podczas składania dokumentów i wrzucania ich na swoje profile z dopiskiem #wybieramUE. Autorzy najciekawszych ujęć otrzymają upominki. Na stronie UE Katowice na Facebooku znajduje się film pokazujący, gdzie składać dokumenty.

Uniwersytet przypomina, że rejestracja kandydatów na studia stacjonarne II stopnia oraz niestacjonarne I i II stopnia trwa do 10 września 2016 r. pod adresem: isr.ue.katowice.pl

poniedziałek, 20 czerwiec 2016 12:31

Miasto Zabrze będzie jeszcze ściślej współpracować z naukowcami. W piątek podpisano porozumienie z Uniwersytetem Śląskim.

 

17 czerwca w Sali Historycznej zabrzańskiego Ratusza podpisane zostało porozumienie o współpracy pomiędzy Miastem Zabrze a Uniwersytetem Śląskim. Współpraca odbywać się będzie pomiędzy Miejskim Ogrodem Botanicznym w Zabrzu a Wydziałem Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego.

Porozumienie podpisali: Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza i prof. dr hab. Andrzej Kowalczyk, rektor elekt Uniwersytetu Śląskiego, prorektor ds. nauki i współpracy z gospodarką.

Zasadniczą intencją obu stron sygnujących porozumienie jest przyszła współpraca jednostek w zakresie działalności edukacyjnej i naukowo-badawczej, a także współdziałanie w realizacji projektów naukowych i dydaktycznych. Podpisane porozumienie o współpracy umożliwi studentom realizowanie tematów prac licencjackich i magisterskich, pozwoli także korzystać w pełni z bogactwa gatunkowego roślin na terenie Ogrodu podczas zajęć terenowych.

Miejski Ogród Botaniczny w Zabrzu jest jedynym obiektem tego typu na Śląsku. Zachwyca różnorodnością gatunków roślin, przez co posiada duże znaczenie ekologiczne, zdrowotne i dydaktyczne a od dziś - także i naukowe.

Realizacja celów naukowych i dydaktycznych jest bardzo ważnym aspektem funkcjonowania ogrodów botanicznych, ponieważ wynika bezpośrednio z obowiązków jakie na takie jednostki nakłada Ustawa o Ochronie Przyrody.

Warto nadmienić że to już kolejna przestrzeń współpracy Zabrza i Uniwersytetu Śląskiego. 13 czerwca br., w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 11, zostało podpisane porozumienie o współpracy z Instytutem Historii Uniwersytetu Śląskiego w zakresie współpracy dydaktycznej i naukowo-badawczej.

Paweł Franzke

środa, 15 czerwiec 2016 13:47

Zbrodnie nazistowskie i komunistyczne? Represje polityczne na obywatelach Polski? Słynne teczki założone przez Służby Bezpieczeństwa? Myślisz, że to już przeszłość? Jesteś w błędzie, bo każdy, nawet najbardziej ostrożny przestępca zostawia po sobie ślady.

Miejscem, w którym możemy wrócić do tych przepełnionych okrucieństwem wydarzeń jest Instytut Pamięci Narodowej. Możemy cofnąć się tam między innymi do czasów okupacji hitlerowskiej i komunistycznej, przeglądając dokumenty organów bezpieczeństwa Trzeciej Rzeszy Niemieckiej i Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, a także dowiedzieć się o przestępstwach stanowiących zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi czy zbrodniach wojennych na obywatelach Polski. Dla zainteresowanych IPN udostępnia również informacje o działalności dawnych organów bezpieczeństwa państwa, np. dokumenty opisujące represje polityczne stosowane wobec obywateli Polski bezpośrednio przez SB czy też na ich zlecenie.

czwartek, 02 czerwiec 2016 20:23


SZKOŁY BIZNESU DLA DZIECI MINIBOSS!

 

Uczniowie MINIBOSS przedstawią swoje projekty biznesowe i społeczne, które nawet nas zaskakują swoją trafnością. Mamy zaszczyt zaprosić Partnerów do aktywnego udziału w inicjatywie wspólnoty MINIBOSS, wspierającej przedsiębiorczość na całym świecie. Proponujemy udział przedstawicieli Państwa organizacje, jako Mecenasów, Honorowych Partnerów, Mentorów, Członków Jury, i wsparcia małych przedsiębiorców w realizacji ich pomysłów biznesowych oraz społecznych. 

 

Dzieci i młodzież od 6 do 18 roku życia zaprezentują swoje pierwsze przedsiębiorcze projekty biznesowe i społeczne. Dodatkowo, w tym roku, członkowie jury Forum mogą znaleźć się w Polskiej Delegacji na Mistrzostwach Świata Przedsiębiorczości SAGE World Cup 2016, które odbędą się 11-16 sierpnia 2016 na Filipinach!
Serdecznie zapraszamy! Do zobaczenia 4 czerwca!

w trakcie konkursuMaryna Zakharova wita gości
 

 WYDARZENIE ODBĘDZIE SIĘ POD ADRESEM:
AIP, ul. Górnośląska 4a, Warszawa, w g. 11:00-14:00

KONTAKT DO ORGANIZATORÓW:

537-478-242, miniboss.poland@gmail.com 

 http://warsaw.miniboss-school.com/

Partnerzy projektu:

 

 

wtorek, 19 kwiecień 2016 20:44

Najlepszy wybór

 

Mieszkańcy Zabrza na co dzień mają okazję podziwiać kunszt i talent profesora Antoniego Cygana. Jego dziełem jest, m.in. kompleksowy projekt wnętrza, ołtarzy oraz malarstwo w kościele św. Pawła Apostoła. Zabrze gościło także indywidualne wystawy prac artysty, który urodził się w tym mieście w 1964 roku. Oprócz działalności twórczej, Antoni Cygan dał się poznać także, jako świetny pedagog oraz rektor ASP. Zawodowo związany z tą uczelnią od 1992 roku, stanął na jej czele w 2012 roku. Rektorska kadencja upłynęła w kwietniu tego roku. Kolegium Elektorów Akademii Sztuk Pięknych nie miało najmniejszych wątpliwości, aby tę zaszczytną i odpowiedzialną funkcję po raz kolejny, na cztery lata powierzyć profesorowi Antoniemu Cyganowi. Wybór przeszedł przy 47 głosach „za” i jednym wstrzymującym się.

Antoni Cygan obronił dyplom w Pracowni Projektowania Graficznego prof. Tomasza Jury oraz w Pracowni Malarstwa prof. Antoniego Kowalskiego w Zamiejscowym Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie, który został przekształcony później w samodzielną ASP w Katowicach.

Pierwsze zawodowe kroki w macierzystej uczelni stawiał, jako asystent w Pracowni Rysunku i Malarstwa. Po kilku latach został jej szefem. W roku 2003 uzyskał stopień doktora habilitowanego. W dwa lata później został profesorem nadzwyczajnym.

Antoni Cygan jest autorem wielu wystaw indywidualnych, które prezentował nie tylko w Zabrzu ale także w Katowicach, Gliwicach, Lionie, Helsinkach, Londynie, Opawie. Brał udział w wystawach zbiorowych w kraju i zagranicą. Jest autorem kilku cykli Drogi Krzyżowej, między innymi do Bazyliki NMP w Licheniu. Zajmuje się również projektowaniem wnętrz kościołów. Jego talent w zakresie sztuki sakralnej doceniają nie tylko wierni kościoła św. Pawła Apostoła w Zabrzu. Antoni Cygan projektował, m.in. kościół św. Urbana w Paniówkach oraz Kaplicę Domu Księży emerytów w Katowicach.

 

wtorek, 27 październik 2015 21:29

W dniach 19 - 23 października 2015 roku na Wydziale Finansów i Ubezpieczeń Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach odbywał się trzeci międzynarodowy tydzień International Week (IW) „New Frontiers in Finance and Accounting”. W wydarzeniu wzięło udział 12 nauczycieli akademickich z: Belgii, Gruzji, Holandii, Niemiec, Szkocji, Ukrainy, Węgier i Polski. Zaproszeni goście przeprowadzili zajęcia w języku angielskim dla 270 polskich i zagranicznych studentów Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Zajęcia obejmowały wiele tematów z zakresu finansów i rachunkowości, takich jak: etyka w finansach, wybrane zagadnienia rynków finansowych, zarządzanie finansami przedsiębiorstwa, rachunkowość i sprawozdawczość finansowa, analiza projektów inwestycyjnych, innowacje i znaczenie lokalizacji w zarządzaniu przedsiębiorstwem wybrane aspekty prawne i podatkowe w biznesie. Studenci doskonalili także umiejętności posługiwania się językiem angielskim w obszarze finansów i rachunkowości.

czwartek, 15 październik 2015 02:00

imagePomysł na stworzenie portalu szkoleniowego pojawił się we wrześniu 2009 roku. Wtedy to z inicjatywy Roberta Stuczyńskiego został założony mały serwis szkoleniowy zrzeszająca grupkę zapaleńców z dziedziny informatyki, chcących dalej rozwijać swoje pasje przez wspólną organizację sesji powtórzeniowych przed egzaminami certyfikacyjnymi. Strona bardzo szybko się rozrosła, by chwilę później jako organizacja non-profit oferować użytkownikom dostęp do darmowych szkoleń on-line prowadzonych przez najwyższej klasy, certyfikowanych prelegentów, zyskując jednocześnie coraz większą popularność na rynku.

Od początku głównym celem serwisu były spotkania on-line. Portal VirtualStudy.pl a później VirtualStudy.pro udostępniał bezpłatne, dostępne dla wszystkich szkolenia informatyczne, związane z szeroko pojętymi nowymi technologiami - głównie informatycznymi, lecz nie tylko. Z czasem prowadzone były również sesje miękkie z dziedziny finansów, czy mody. Szkolenia odbywały się kilka razy w tygodniu (w najlepszym okresie pięć spotkań każdego tygodnia) i były transmitowane poprzez Internet, a następnie dzięki uprzejmości firmy Webio.pl umieszczane na sponsorowanym hostingu w postaci nagrań.

sobota, 03 październik 2015 19:40

Poznacie tutaj ludzi z pasją, pomocnych, chętnych do działania w sprawach społecznych.
Zapraszamy do Kolegium Pracowników Służb Społecznych w Czeladzi.

 

wtorek, 15 wrzesień 2015 16:26

Trwa Białostocki Salon Maturzystów

Setki podlaskich uczniów odwiedziły kampus Uniwersytetu w Białymstoku podczas pierwszego dnia Białostockiego Salonu Maturzystów organizowanego przez Fundację Edukacyjną Perspektywy. Na największych targach edukacyjnych w regionie prezentuje się kilkanaście uczelni.

Dla uczniów to okazja, by dowiedzieć się, co czeka ich na maturze w 2016 roku. Organizatorzy przygotowali m.in. spotkania z ekspertami z Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łomży, którzy omawiają egzaminy dojrzałości z poszczególnych przedmiotów.

Przede wszystkim jednak uczniowie mogą z pierwszej ręki dowiedzieć się, co oferują uczelnie - nie tylko te podlaskie – i jakie obowiązują w nich zasady rekrutacji. Oprócz prezentacji wykładowych i filmowych szkoły wyższe przygotowały stoiska, na których można w praktycznej, atrakcyjnej formie zapoznać się z oferowanymi kierunkami i specjalnościami, albo zainspirować różnymi dziedzinami wiedzy.

Spotkanie potrwa 2 dni, do 15 września. Białostocki Salon Maturzystów po raz pierwszy odbywa się w nowym kampusie UwB. Nowoczesne uniwersyteckie obiekty także budzą duże zainteresowanie młodzieży.

reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama