reklama
Magazyn WhyStory logo
reklama
Technologie i Motoryzacja > informatyka
piątek, 17 czerwiec 2016 10:22

Pojęcie bilansu oraz własności intelektualnej i prawnej jest chyba znane każdemu, kto miał jakąkolwiek styczność z zarządzaniem przedsiębiorstwem, rachunkowością spółki, czy inwestycjami na rynku akcji. Własność intelektualną i prawną stanowią m.in. koszty zakończonych prac rozwojowych, tzw. "wartość firmy" pojawiająca się podczas jej sprzedaży, odzwierciedlająca m.in. jej rozpoznawalność na rynku. Są to również inne własności niematerialne i prawne, takie jak posiadane patenty, oprogramowanie użytkowe oraz wszystkie rzeczy niematerialne posiadające określoną wartość - przeliczalną w pieniądzu. Na świecie ochrona własności intelektualnej nie jest zjawiskiem aż tak nowym, jakby mogło się wydawać. Prawo na świecie uznaje ją już od 1883 roku - dzięki konwencji paryskiej. Istniała ona wtedy pod dumną nazwą ochrony "prawa własności przemysłowej". Już w 1886 roku - po konwencji berlińskiej, została rozwinięta o pojęcie utworu oraz ochrony własności literackiej i artystycznej. W roku 1967 natomiast pojawia się Światowa Organizacją Własności Intelektualnej, wprowadzając pojęcie prawa autorskiego.

Daniel 'zoNE' Gabryś
Zdjęcie: Daniel 'zoNE' Gabryś

środa, 18 maj 2016 19:42

Dysproporcje w podejściu do bezpieczeństwa cyfrowego w różnych sektorach gospodarki

 

Szybki rozwój technologii wymaga zachowania odpowiedniego poziomu ochrony ze strony instytucji. W działania te coraz częściej angażowane są działy biznesowe organizacji. Najlepszym przykładem jest sektor finansowy. Tylko w ciągu ostatniego roku świadomość dotycząca cyberbezpieczeństwa po stronie operacyjnej wzrosła w 95% instytucji finansowych. Temat ten gości regularnie na spotkaniach zarządu w niemal jednej trzeciej firm. Dla porównania, tylko jedna czwarta szefów bezpieczeństwa w sektorze publicznym uważa swoją współpracę z innymi działami za efektywną. Co ciekawe, w branży handlowej, którą charakteryzuje największe tempo wprowadzania nowych produktów i usług na rynek, zasady bezpieczeństwa są uważane za czynnik spowalniający biznes aż w 40% przypadków. Tematyka cyberbezpieczeństwa jest jednym z kluczowych tematów Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbywa się w dniach 18-20 maja w Katowicach.

 

Jedynie 36 proc. przedstawicieli sektora dużych przedsiębiorstw oraz instytucji publicznych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, którzy wzięli udział w badaniu Microsoft i EY „Security Trends. Bezpieczeństwo w cyfrowej erze”, przyznało, że polityka bezpieczeństwa ich organizacji została stworzona w porozumieniu z zespołami odpowiadającymi za bieżącą działalność biznesową w firmach i wykonawczą w instytucjach publicznych. Jednocześnie wyniki badania jasno pokazują, że zwiększenie świadomości w zakresie cyberbezpieczeństwa, zarówno wśród pracowników jak i kierownictwa, to najlepsza droga do podniesienia poziomu bezpieczeństwa organizacji.

O ile każda z branży i gałęzi gospodarki rządzi się swoimi prawami, o tyle mają one wszystkie wspólny mianownik, którym jest technologia. Kiedy mówimy o kluczowych, z punktu widzenia biznesu, tzw. mega trendach technologicznych – przetwarzaniu ogromnych zbiorów danych w chmurze (cloud), wykorzystaniu narzędzi społecznościowych w zarządzaniu i działaniu przedsiębiorstwa (social enterprise), czy mobilności i zarządzaniu dużymi zbiorami danych (Big data), czy coraz szybciej zyskującemu na popularności Internetowi Rzeczy (IoT) - nie sposób pominąć kwestii cyberbezpieczeństwa.

Mówiąc o cyfrowym bezpieczeństwie musimy pamiętać o jego dwóch aspektach. Z jednej strony mamy bezpieczeństwo klienta – osoby fizycznej czy prawnej, z drugiej mamy bezpieczeństwo instytucji, która przetwarza duże zbiory danych i nie może podlegać atakom. Należy więc odpowiednio zabezpieczyć jej klientów, a tego nie uda się zrobić jednym rozwiązaniem. Dodatkowo, bardzo ważna jest świadomość potencjalnych zagrożeń.” – mówi Paweł Jakubik, dyrektor działu usług i konsultingu, członek zarządu polskiego oddziału Microsoft. „Zabezpieczenie instytucji jako takiej też jest dużym wyzwaniem, ponieważ często mamy do czynienia z funkcjonowaniem wielu systemów informatycznych równocześnie. Dostawcy rozwiązań muszą mieć także na uwadze oba wspomniane wymiary bezpieczeństwa – klienta, jak i organizację” – dodaje Paweł Jakubik.

Branżowe dysproporcje w obszarze bezpieczeństwa

Spośród wszystkich gałęzi gospodarki, najwyższy wskaźnik cyfryzacji notuje polski sektor finansowy, plasując się na dziewiątym miejscu w Europie1. Pozycja ta jest jednocześnie związana z dynamicznym i konkurencyjnym charakterem rynku, na którym ścierają się wpływy i działania lokalnych oraz światowych graczy. To, oraz dość późny moment dojrzałości rynkowej, przełożyło się na wdrażanie sprawdzonych i bezpiecznych rozwiązań, które z powodzeniem funkcjonowały za granicą. Stąd np. możemy mówić o szybkim rozwoju płatniczych kart zbliżeniowych, czy płatności mobilnych. Działania te spotkały się z przychylnym odbiorem zarówno ze strony regulatora, który akceptował innowacje na rynku usług finansowych, jak i klientów banku – czyli użytkowników końcowych, którzy z entuzjazmem przyjęli nowinki technologiczne oferowane przez ich banki.

Sektor finansowy charakteryzuje także najwyższym poziomem współpracy działów biznesowych z tymi odpowiedzialnymi za kwestie bezpieczeństwa. Jedynie 8% ankietowanych w badaniu Microsoft i EY uważa, że działania te są przypisane stricte do działu IT. Aż w co drugiej instytucji działy biznesowe stale współpracują z menedżerami ds. bezpieczeństwa.

Adopcji chmury w sektorze bankowym na całym świecie towarzyszą działania zmierzające do migracji danych do wirtualnego modelu obliczeniowego. Celem tych procesów jest m.in. osiągnięcie sprawności zarządzania. Banki widzą także inne korzyści, dzięki którym mogą przekształcić swoje modele operacyjne i biznesowe w taki sposób, aby swobodnie konkurować w nowej gospodarce opartej na cyfrowej transformacji. Kilka rynków, w tym Polska, pozostaje nadal na chwilę przed podjęciem ostatecznej decyzji o przeprowadzce do chmury. Czekają na ostateczne zdanie Regulatora w kwestii zatwierdzonego modelu cloud”- mówi Peter Hazou, Dyrektor ds. rozwoju biznesu dla sektora usług finansowych w Microsoft. „W dzisiejszych czasach, dostawcy rozwiązań cloud, tacy jak np. Microsoft, zapewniają najwyższe standardy bezpieczeństwa z wykorzystaniem najbardziej zaawansowanych technologii w znacznie niższych cenach, niż te zarządzane przez same banki. Polskie banki mogą również z pewnością skorzystać z niższych kosztów tego modelu oraz zgodności działania infrastruktury w chmurze z wymogami krajowych regulacji"– mówi Peter Hazou.

Podejście to jest niestety odmienne dla innych sektorów, w których biznes oddala odpowiedzialność za kwestie bezpieczeństwa. Takim przykładem może być sektor produkcji (56% menedżerów CSO nie współpracuje z biznesem), handlowy (połowa CSO sama decyduje o kwestiach bezpieczeństwa) oraz sektor usług publicznych, w którym odpowiedzialność jest delegowana w 37% przypadków.

Zachowawczy nie zawsze znaczy bezpieczny

Żaden inny sektor nie dobiega poziomem cyfryzacji do finansów. Jednocześnie obraz ten powtarza się w kwestii wydatków na bezpieczeństwo. Właśnie w tej branży jest spodziewany najwyższy wzrost nakładów na kwestię bezpieczeństwa, który potwierdziło 64% respondentów. Na kolejnych miejscach uplasowały się handel (35% deklaracji) oraz administracja publiczna (29%). Na samym końcu znalazł się sektor przemysłowy, gdzie wzrost wydatków na cyberbezpieczeństwo deklaruje jedynie 19% menedżerów. Fakt ten dziwi o tyle, że wraz ze wzrostem roli technologii (w tym Internetu Rzeczy), bezpieczeństwo systemów produkcyjnych będzie coraz poważniejszym wyzwaniem dla przemysłu.

Współpraca z partnerami technologicznymi

Dużą rolę w procesie edukacji na tym polu powinni odgrywać partnerzy technologiczni . To na nich, jako na dostawcach usług w chmurze spoczywa odpowiedzialność za utrzymywanie najwyższego poziomu usług i zapewnienia optymalnej technologii odpornej na cyberataki.

"Microsoft stosuje holistyczne podejście do kwestii zabezpieczeń, realizowane zarówno dla platformy usług, procesów analitycznych, jak i partnerów firmy. Ważne jest oczywiście bezpieczeństwo technologii, ale przede wszystkim liczy się ochrona użytkowników, urządzeń z których korzystają i przechowywanych na nich danych” – mówi Ann Johnson, Vice President Enterprise Cybersecurity Group w firmie Microsoft. „Aby zapewnić ciągłość działania organizacji, decydenci muszą brać pod uwagę nie tylko ochronę, ale również szybkie wykrywanie zagrożeń, które Microsoft zapewnia za pośrednictwem wizualizacji analiz bezpieczeństwa. Jako dostawca technologii, jesteśmy zobowiązani do wprowadzenia na rynek nowych możliwości, które odpowiedzią na stale pojawiające się i zmieniające zagrożenia” – dodaje Ann Johnson.

***

 

Informacje o firmie Microsoft:

Microsoft jest liderem branży nowych technologii – dostawcą usług i urządzeń dla konsumentów oraz klientów instytucjonalnych i komercyjnych, które pomagają w pełni realizować ich potencjał.

Wśród sztandarowych produktów oferowanych przez Microsoft znajduje się system operacyjny Windows, z którego korzysta obecnie blisko 1,5 mld użytkowników na całym świecie. Windows 10 to największy w historii firmy Microsoft krok w kierunku jeszcze pełniejszej personalizacji, produktywności i bezpieczeństwa komputerów osobistych. Jako pierwszy w rodzinie systemów operacyjnych Microsoft system Windows 10 jest dystrybuowany w modelu usługowym (Windows-as-a-Service) co oznacza, że na bieżąco będzie aktualizowany o nowe funkcje i zabezpieczenia. W jego tworzeniu uczestniczyło ponad 5 mln użytkowników. System operacyjny Windows jest również dostępny w wersjach na platformę mobilną Windows Phone oraz platformę serwerową Windows Server.

Kluczową pozycję w portfolio firmy zajmuje Microsoft Office, powszechnie używany zestaw aplikacji wspierających komunikację i produktywność. Jest on dostępny w formie tradycyjnego oprogramowania instalowanego na urządzeniu z dowolnym systemem operacyjnym, takim jak Mac OS X, iOS czy Android. Jednocześnie pod nazwą Office 365 udostępniany jest jako zestaw aplikacji online albo instalowanych na urządzeniu wraz z dodatkowymi usługami w chmurze, które w pełni wspierają mobilny styl pracy. Ponadto w ofercie spółki znajdują się również rozwiązania wspierające zarządzanie z rodziny Microsoft Dynamics. Microsoft wprowadził także na rynek pierwszy komputer sygnowany własnym logo – Microsoft Surface.

Microsoft jest liderem w zakresie rozwiązań dostarczanych w formie usług w modelu cloud computing i jako jedyny dostawca posiada kompleksową ofertę zarówno infrastruktury, platformy programistycznej oraz aplikacji w chmurze obliczeniowej. Całe środowisko tworzy spójną platformę Cloud OS, działającą w oparciu o m.in. Microsoft Azure.

Rozwiązania chmurowe oferowane przez Microsoft mogą być dostarczane klientom w modelu chmury publicznej, ale również chmury prywatnej oraz hybrydowej, która jest połączeniem obu modeli dostosowanych do potrzeb klienta.

Microsoft Corporation powstał w 1975 roku w USA, a polski oddział firmy istnieje od 1992 r. W swoich filiach na całym świecie Microsoft zatrudnia blisko 100 tys. specjalistów z różnych dziedzin, w tym około 350 osób w Polsce.

1 Czas na przyspieszenie. Cyfryzacja gospodarki Polski. Polityka Insight Research/Think Tank Cyfrowy. Styczeń 2016. Warszawa

 

Anna Klimczuk

Microsoft Sp. z o.o.

 

czwartek, 11 luty 2016 16:54

Zdecydowana większość ludzi, których spotykam zastanawia się, czy e-sport (potocznie granie w gry) można nazwać uprawianiem sportu - sportów elektronicznych, jak sama nazwa wskazuje. Jako, że jestem jedną z tych osób, które twierdzą, że sport jest po to, by go uprawiać, a nie oglądać w telewizji, to odgrywał on zawsze ważną rolę (rekreacyjną) w moim życiu. Nie zawsze tak istotną jakbym chciał (gdy był czas), ale zawsze konkretną. Sport to jedna z tych rzeczy, które zapewniają najlepsze doznania wtedy, gdy się je uprawia, a nie jedynie ogląda (co najwyżej łączy uprawianie z oglądaniem w tym samym czasie). Pytanie brzmi jednak, czy dokładnie te same odczucia można przeżywać uprawiając e-sporty? Czy istnieją jakieś cechy wspólne między "prawdziwym" sportem i e-sportem? Dzisiaj chciałem skupić się na zjawisku potocznie zwanym pamięcią mięśniową, a dokładniej na wzorcach ruchowych, pamięci proceduralnej oraz "pamięci" noszącej tysiąc innych nazw. W sporcie jest ona często mylona z hipertrofią (rozrostem komórek/włókien mięśniowych) i hiperplazją (zwiększaniem liczby komórek/włókien mięśniowych). Czym więc właściwie jest tzw. pamięć mięśniowa?

Daniel 'zoNE' Gabryś
Zdjęcie: Daniel 'zoNE' Gabryś

sobota, 19 grudzień 2015 21:37

MMORPG, a raczej Massively multiplayer online role-playing game - rodzaj gier, o których chyba każdy z nas słyszał. To gry skupiające w jednym miejscu ogromne liczby ludzi szukających rozrywki, wspólnych kontaktów czy nawet relaksu. Często nazywane są również najbardziej uzależniającymi i najbardziej czasochłonnymi z pochłaniaczy czasu. Czy ktoś jednak zastanawiał się, co rzeczywiście trzyma nas przy nich przez tyle lat? Co powoduje, że jesteśmy gotowi wydawać na nie miesięcznie niebotyczne sumy pieniędzy przekraczające nawet średnią krajową zarobków przy jednoczesnym spędzaniu przed nimi nawet 97% każdego swojego dnia (w Chinach nawet 100%)? Czy naprawdę przyczyną jest uzależnienie od samej gry? Na czym wielkie korporacje opierają swoje strategie marketingowe, by przyciągnąć, a co najważniejsze zatrzymać nas w grze i namówić do płacenia? Czy zawsze są to walory produktowe i dobra fabuła gry, grafika lub grywalna rozgrywka? Może coś zupełnie innego? To właśnie postaram się Wam przedstawić w tym artykule z punktu widzenia wieloletniego gracza tego typu gier (jedenaście lat doświadczenia w grach on-line, w tym osiem w jednej grze, w którą nadal gram), osoby śledzącej rynek gier on-line, osoby, która sporo czasu spędziła w takich grach, walczyła o miejsce w rankingach, wydawała duże pieniądze. Również od strony graczy, z którymi było mi dane grać, wywiadów i rozmów przeprowadzonych z pracownikami firm wydających takie gry oraz, co najważniejsze, ankiet przeprowadzanych wśród graczy gry Metin2. W tym artykule za przykład posłuży mi wcześniej wspomniana gra - niegdyś bardzo popularna, nie tylko na polskim rynku (historię tej gry, jeżeli jest Wam bliżej nieznana przedstawiłem w filmie dokumentalnym zamieszczonym poniżej).

Metin2 - Historia prawdziwa 1999-2015 [FILM DOKUMENTALNY]
Wideo: Daniel 'zoNE' Gabryś

czwartek, 15 październik 2015 02:00

imagePomysł na stworzenie portalu szkoleniowego pojawił się we wrześniu 2009 roku. Wtedy to z inicjatywy Roberta Stuczyńskiego został założony mały serwis szkoleniowy zrzeszająca grupkę zapaleńców z dziedziny informatyki, chcących dalej rozwijać swoje pasje przez wspólną organizację sesji powtórzeniowych przed egzaminami certyfikacyjnymi. Strona bardzo szybko się rozrosła, by chwilę później jako organizacja non-profit oferować użytkownikom dostęp do darmowych szkoleń on-line prowadzonych przez najwyższej klasy, certyfikowanych prelegentów, zyskując jednocześnie coraz większą popularność na rynku.

Od początku głównym celem serwisu były spotkania on-line. Portal VirtualStudy.pl a później VirtualStudy.pro udostępniał bezpłatne, dostępne dla wszystkich szkolenia informatyczne, związane z szeroko pojętymi nowymi technologiami - głównie informatycznymi, lecz nie tylko. Z czasem prowadzone były również sesje miękkie z dziedziny finansów, czy mody. Szkolenia odbywały się kilka razy w tygodniu (w najlepszym okresie pięć spotkań każdego tygodnia) i były transmitowane poprzez Internet, a następnie dzięki uprzejmości firmy Webio.pl umieszczane na sponsorowanym hostingu w postaci nagrań.

poniedziałek, 31 sierpień 2015 13:22

Zastanawiałeś się może nad kupnem nowego mikrofonu? Nie wiesz czym różnią się mikrofony pojemnościowe od dynamicznych lub trapi Cię myśl, czy będziesz w stanie podłączyć je do komputera? A może zastanawiasz się jaki mikrofon będzie najlepszy na Twojej przyszłej drodze vlogera lub prelegenta? Jeżeli tak, to prawdopodobnie dobrze trafiłeś i dzięki temu krótkiemu artykułowi będziesz mógł porównać kilka najczęściej stosowanych przez popularnych YouTuberów i twórców materiałów szkoleniowych rozwiązań. Pisząc ten artykuł starałem się umieścić w nim propozycje na każdą kieszeń zaczynając od najbardziej zalecanych rozwiązań, a kończąc na tych mocno budżetowych.

image

poniedziałek, 31 sierpień 2015 12:23

Wiele osób planujących prowadzenie własnego video bloga pewnie zastanawiało się ile czasu trzeba poświęcić na coś takiego, skąd vlogerzy tacy jak RockAlone2k lub MrSetoKami biorą dostosowaną muzykę do niektórych ze swoich vlogów, jak drogie jest oprogramowanie potrzebne do tworzenia podobnych nagrań i co najistotniejsze, czy będą się potrafili nim posługiwać. W tym artykule postanowiłem opisać jeden z darmowych programów, który pozwoli nam stworzyć profesjonalnego vloga.

image

poniedziałek, 31 sierpień 2015 10:34

W poprzednim artykule zająłem się testowaniem najpopularniejszych na rynku aplikacji do zgrywania obrazu z ekranu, zarówno tych płatnych jak i darmowych szukając najbardziej uniwersalnego rozwiązania. Tym razem jednak postanowiłem skupić się wyłącznie na poszukiwaniu najlepszego darmowego oraz płatnego rozwiązania dedykowanego nagrywaniu naszych osiągnięć z gier. Po przetestowaniu kilkunastu programów pod platformą Windows 8 a także Windows 7 postanowiłem opisać te, które przeszły ten test najlepiej w swoich kategoriach, w szczególności zwracając uwagę na obsługę zarówno starszych, jak nowszych gier pod Windows 8. Na koniec zestawiłem je ze zwycięzcą ostatniego testu. Co wyniknęło z tej konfrontacji? To już w dalszej części artykułu.

image

Testy postanowiłem przeprowadzić na dwóch różnych komputerach, których parametry umieszczę na dole artykułu - jeden sześcioletni o słabszych parametrach oraz drugi nastawiony bardziej pod kątem multimediów (niekoniecznie gier). Elementem na który głównie zwracałem uwagę podczas rozgrywki było zużycie zasobów komputera przed i w trakcie nagrywania, jakość nagrywanego materiału, rozmiar pliku końcowego, dostępny stopień kompresji, wymaganą prędkość zapisu dysku podczas nagrań w rozdzielczości Full HD oraz ewentualny spadek FPS.

poniedziałek, 31 sierpień 2015 09:01

Muzyka pojawia się w naszym życiu w najdziwniejszych jego momentach, towarzyszyła nam już od samych początków naszego istnienia, pierwsze dowody na jej funkcjonowanie pochodzą sprzed 35 tys. lat. Nierzadko jest naszą najlepszą partnerką w podróży przez osobiste być albo nie być lub jest po prostu przyjemnym dodatkiem przy naszych projektach. Największy problem pojawia się wtedy, gdy nasze być albo nie być zamienia się w być albo mieć, bo o ile w przypadku muzyki na użytek własnego zacisza domowego problem nie jest tak rozwlekły to, gdy chcemy wykorzystać ją już gdzieś indziej zaczynają się problemy z prawami do dystrybucji, puszczania publicznie lub z zastosowaniem komercyjnym. Ta kupiona przez nas w sklepie zazwyczaj nie daje nam uprawnień do używania jej we własnych produkcjach, ani przy organizacji imprez masowych jeżeli nie uiścimy wcześniej dodatkowej opłaty za pośrednictwem organizacji zajmującej się ochroną praw autorskich danego wykonawcy (np. w Zaiksie) dającej nam prawo do wykorzystania tego utworu - dotyczy to również coverów i opracowań.

image

niedziela, 30 sierpień 2015 20:38

Od dłuższego czasu trapi mnie myśl, dlaczego o Polsce mówi się jako o biednym narodzie ledwo wiążącym koniec z końcem i wyznającym zasadę "byle przeżyć do dziesiątego"? Śledząc media można by całą winę zrzucić na władze, rosnące bezrobocie (acz to ostatnio spada), dziwne projekty związków zawodowych mające na celu zmniejszyć jeszcze bardziej wachlarz dostępnych umów pracy na rynku (co tylko i wyłącznie zwiększa liczbę osób pracujących na "czarno" zarejestrowanych jako "bezrobotni"), niskie zarobki, wysokie ceny, itp. Czy rzeczywiście jednak są to jedyne przyczyny i do tego prawdziwe?

Od czasów transformacji systemowej Polski i wejścia w gospodarkę wolnorynkową prym wiodły już partie lewicowe, prawicowe, centralne, partie bardziej lub mniej mieszające się w gospodarkę (dla niektórych z nich to lepiej), stopa bezrobocia wynosiła u nas już i 6.1% w 1990, 9.5% w 2008, czy też 20% w latach 2002-2003. Średnie płace jakie są każdy widzi, w tej dziedzinie Polska nigdy nie górowała, są one jednymi z najniższych spośród całej UE, w 2013 roku byliśmy tuż za Czechami różnicą €105, nasze €865 w porównaniu do niemieckiego €2995 nie wypada zbyt ciekawie, a co dopiero porównując je z Luksemburg, która góruje tutaj sumą €4663. Z PKB zwykle mieściliśmy się wśród 25 największych gospodarek światowych, na końcowych pozycjach, ale się udawało. Poszczycić się jednak możemy jedną z najwyższych wśród nowych krajów UE płacą minimalną (co też jest nie lada wyzwaniem dla pracodawców biorąc pod uwagę średnią krajową). Dochodzimy więc do punktu związanego z wysokimi cenami produktów i zaczynamy się zastanawiać, dlaczego są one tak wysokie? Aby daleko nie szukać popatrzmy na naszych najbliższych sąsiadów, których już porównywaliśmy pod kątem zarobków, w 2011 Fakt (tak, wiem sam się dziwię, że powołuję się na takie źródło) wykonał małe porównanie cen produktów w polskich i niemieckich marketach, wyniki mogą szokować. Co prawda nie dziwi nikogo, że ceny podstawowych produktów żywnościowych w Niemczech są proporcjonalnie wyższe jak np. chleb w Polsce 2.50PLN, w Niemczech w przeliczeniu 3.98PLN, 5kg ziemniaków dla Polaka 7.69, dla Niemca 17.87. Dziwić mogą jednak ceny większości innych artykułów znanych firm, dla przykładu pasta do zębów Colgate Total 75ml w Polsce 8.30PLN, a w Niemczech 5.53PLN, Fanta 1.25l w Polsce 3.50PLN, w Niemczech 2.74, prym wiedzie tutaj opakowanie Kinder Pingui 4szt. w Polsce sprzedawane w cenie 14PLN, gdzie w Niemczech musimy zapłacić za nie jedyne 3,94PLN!

reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama